środa, 7 marca 2018

ZNIŻKA -10% PAPAEAST!

Heeej! Mam dziś dla Was zniżkę -10% na biżuterię na stronie PapaEast, jeżeli ktoś byłby zainteresowany :

 CELPAPA10


Buziaki, Paula :*

niedziela, 4 marca 2018

BATISTE Fragrance Floral - iperfumy - recenzja.

Heeeeej! W końcu mamy weekend i chwilę odpoczynku, jednak nie dla mnie haha :)

W tym poście napiszę Wam o kultowym juz produkcie marki Batiste, a mianowicie ich suchym szamponie do włosów.


O produkcie :

Suchy szampon, który błyskawicznie zapewnia jedwabiście miękkie, pachnące włosy bez użycia wody. Do wszystkich typów włosów.

Skład: Butane, Isobutane, Oryza Sativa (rice) Starch, Propane, Alcohol Denat., Parfum (fragrance), Coumarin, Distearyldimonium Chloride.
Moja opinia:

Na początku byłam sceptycznie nastawiona. 
Mycie włosów bez wody? Kojarzyło mi się to z jakąś brudną paskudną babą:)
Spróbowałam bo miałam wrażenie że wszyscy chwalą więc co robić:)
No i się zakochałam.
Mam przetłuszczające się włosy i cerę trądzikową.
Żeby wyglądać jak człowiek włosy muszę myć codziennie. Były przez to suche, zniszczone i słabe. Nie chciały rosnąć (pewnie rosły ale łamały się więc na długość nic nie przybywało). Dodatkowo dermatolog kazał myć głowę rzadziej bo to ma wpływ na skórę również na twarzy i produkcję sebum itd.
Sytuacja bez wyjścia.
Z tym szamponem myję włosy wodą co 2,5 dnia, czasem co trzy. Skóra na twarzy się uspokoiła, nie jest już tłusta tylko mieszana. Włosy rosną, mają czas na odpoczynek i przetłuszczają się teraz dużo wolniej niż wcześniej przyzwyczajone do codziennej walki. Nie wypadają tak, nie łamią się. 
Same plusy nie tylko związane z włosami i rzadszym myciem.
Dodatkowo szampon ten wykorzystuje do stylizacji czystych włosów bo fajnie podnosi i nadaje objętości i tekstury która ułatwia ułożenie fryzury.
Najlepszy suchy szampon, jaki kiedykolwiek miałam. Kupuję jedną buteleczkę za drugą. Świetna wydajność, doskonała cena, a co najważniejsze efekt. Dodaje pięknej obiętości włosom, a świeżość utrzymuję się do następnego mycia. Dodatkowo występuje w wielu wariantach zapachowych. Nie widzę żadnych minusów.
Szampon jest cudowny :) Wiadomo, że nie u każdego się sprawdzi. Jak dla mnie szampon ma same plusy.

- jest wydajny
- trwały
- odświeża włosy
- nie skleja włosów
- cena
- przyjemny zapach 





Jaki jest wasz ulubiony zapach tego suchego szamponu?

Pozdrawiam, Paula <3

sobota, 3 marca 2018

PALMOLIVE Gourmet Vanilla Pleasure - recenzja - iperfumy.

Hejka!

Kolejnym produktem, który chcę Wam przedstawić jest żel pod prysznic PALMOLIVE Gourmet Vanilla Pleasure.

Opis produktu:

Kremowy żel pod prysznic z ekstraktem z wanilii dla zmysłowej skóry. Żel pozostawia na skórze delikatny, słodki zapach wanilii.
Moja opinia:

Ten żel autentycznie pachnie jak budyń waniliowy :) ma zapach całkiem naturalnej wanilii, ale na szczęście nie za mdły. Kąpiel czy prysznic tym żelem to prawdziwa uczta dla zmysłów szczególnie, że przepadam za zapachem wanilii. Konsystencja jest równie budyniowa, dość gęsta i nie uciekająca z rąk, bardzo kremowa.
Żel porządnie się pieni, dlatego nie jest konieczne jego nadmierne wylewanie na siebie (chyba, że ktoś lubi dużo piany:))
Istotne jest też dla mnie, aby żel nie powodował wysuszenia powierzchni skóry... posiadam bardzo suchą/atopową skórę ciała i nie zawsze mogę sobie pozwolić na aromatyzowane żele, ponieważ może to powodować męczące uczucie swędzenia i ściągnięcia. Ten żel dobrze myje, ale nie zdziera mocno warstwy hydrolipidowej naskórka, przez co nie odczuwam uczucia ściągnięcia czy szczypania po myciu i nie muszę od razu biec po balsam.

Co do wydajności.. obawiałam się, że nie będzie zbyt zadowalająca przez tę właśnie budyniową formułę. Nie narzekam jednak:) po ok tygodniu stosowania ubyła jakaś 1/4 butelki. Lubię mieć kilka żeli do wyboru i nie lubię jak zbyt długo stoją pod prysznicem z obawy o to, że mi się najzwyczajniej znudzą.

Mam tylko jedno ,,ale" co do opakowania.. ma tak mocny zatrzask, że nie raz ciężko mi otworzyć kosmetyk.. szczególnie mając mokre dłonie. Trzeba go otwierać albo przed wejściem do wanny albo lepiej mieć krótkie paznokcie do tego.. ktoś kto ma słabe i kruche może je sobie najzwyczajniej połamać..
Mocne opakowanie ma swoje plusy, np w transporcie.. na co dzień jednak nie widzę potrzeby, aby mieć tak mocno zamknięty żel.

Strasznie spodobał mi się zapach.
Do wyboru była jeszcze wersja czekoladowa,ale jakoś nie przypadła mi do gustu.
Żel jest zamknięty w przyjemnej dla oka butelce o pojemności 250 ml.
Zapach jest naprawdę waniliowy i ja nie wyczuwam tutaj żadnej chemii.
Konsystencja jest kremowa,żel dobrze się nakłada i przyjemnie pieni.
Po użyciu tego kosmetyku skóra jest gładka,miękka i nie wysuszona
Plusem jest też to,że zapach utrzymuję się jeszcze chwile po kąpieli.
Jestem z tego kosmetyku bardzo zadowolona.






Miałyście go?

Pozdrawiam, Paula <3

czwartek, 1 marca 2018

BIELENDA Metallic Masks Silver Detox - recenzja - iperfumy.

Cześć wszystkim ! Czas leci jak szalony, już mamy marzec... Nawet nie wiem, a zaraz matury.. Masakra!

Mam dla Was dziś recenzję maseczki od firmy Bielenda. Ogólnie uwielbiam testować nowe maseczki, ale Metallic Mask Silver Detox jest naprawdę godna uwagi.


Opis produktu :

Detoksykująca maska metaliczna szybko i skutecznie poprawia stan skóry mieszanej i tłustej, z widocznymi niedoskonałościami. Innowacyjne połączenie metalu szlachetnego w postaci nano cząsteczek z węglem, pozwoliło na stworzenie niezwykle skutecznego preparatu, który głęboko oczyszcza skórę z toksyn i innych zanieczyszczeń, błyskawicznie odświeża, odblokowuje pory i zmniejsza ich widoczność.
Maska efektywnie redukuje poziom sebum, zapobiega powstawaniu zaskórników i wyprysków, w sposób widoczny matuje błyszczącą cerę.
Zawiera:
Nano srebro – metal szlachetny o działaniu bakteriobójczym i przeciwzapalnym. Regeneruje i nawilża skórę, łagodzi podrażnienia, ma pozytywny wpływ na pracę gruczołów łojowych.
Węgiel- działa antybakteryjnie, oczyszczająco i ściągająco. Działa jak magnes: przyciąga i wchłania toksyny, martwy naskórek, nadmiar sebum oraz inne zanieczyszczenia z powierzchni oraz głębszych warstw skóry. Skutecznie oczyszcza zapchane pory, wyrównuje koloryt skóry, zapobiega powstawaniu wyprysków.
Cynk -wspomaga proces leczenia łojotoku, absorbuje nadmiar sebum zalegającego w porach, zmniejsza skłonność do powstawania zaskórników, opóźnia procesy starzenia skóry, łagodzi podrażnienia.
Moja opinia:

Zdecydowałam się na zakup tej maski, gdyż mam cerę tłustą ze skłonnością do niedoskonałości. Myślę, że jak większość z nas wybrała ją ze względu na niespotykany srebrny kolor ;)
Zapakowana jest ona w wygodną saszetkę z nacięciem, dzięki czemu błyskawicznie się ją otwiera.
Zapach jest przyjemny, lekko słodkawy. Zdecydowanie uprzyjemnia stosowanie.
Kolor po nałożeniu wydawał mi się szary, a nie srebrny więc początkowo byłam rozczarowana, jednak okazało się, że jest to wina światła, gdyż w innym faktycznie wyglądała na opakowaniu. Wow :)
Konsystencja jest średnio gęsta, dobrze rozprowadza się pędzlem, nie spływa z buzi i dobrze się zmywa. Jedna saszetka wystarczyła na pokrycie twarzy, szyi i dekoltu naprawdę grubą warstwą preparatu.
Podoba mi się w niej, że ma działanie antybakteryjne, więc nadaje się na pierwszą pomoc przy pogorszeniu stanu cery. Ja zdecydowalam się na nią po ponad tygodniowym maratonie w pracy, także na pielęgnację w tym czasie przeznaczałam minimalny czas. Moja skóra stała się błyszcząca, a niedoskonałości zaczęły dawać o sobie znać. Po aplikacji maski buzia zdecydowanie się uspokoiła, zmatowiła się, a wypryski zostały zahamowane. Całość poprawiła swój koloryt, a skóra stała się aksamitnie gladka. Dla mnie bomba, wrócę z pewnością :)


ZALETY:+ wygodna saszetka z nacięciem
+ intrygujący kolor :)
+ dobra, łatwo rozprowadzająca się konsystencja
+ ciekawy zapach
+ naprawdę niezłe efekty na skórze
+ optymalna cena



A jakie są wasze ulubione maseczki?

Buziaki, Paula :*

środa, 28 lutego 2018

ZIAJA MED Capillary Care - lekki krem - recenzja - iperfumy.

Heeej, miesiąc zmierza ku końcowi, a ja mam dla Was recenzję kremu do twarzy redukującego zaczerwienia od firmy Ziaja MED.

Marka Ziaja Med z pewnością zainteresuje każdego, komu zależy na pięknie i zdrowiu, cierpi z powodu różnych problemów skórnych lub pragnie podarować sobie i swoim bliskim to, co najlepsze. 

Opis produktu :

Krem redukujący podrażnienia w kuracji na trądzik różowaty to preparat działający łagodząco i osłaniająco na nadmiernie wrażliwą skórę zarówno z objawami trądziku, jak i do skóry ze zmianami naczyniowymi. Emulsja nawilżająca z wykorzystaniem Eco-certyfikowanych surowców, bez kompozycji zapachowej. Niska ochrona przeciwsłoneczna SPF6.
Substancje aktywne kremu działają na mechanizm powstawania trądziku różowatego (trokserutyna i escyna).
Profilaktyka teleangiektazji:
- wyraźnie wzmacnia barierę naskórkową,
- obkurcza i uszczelnia ścianki naczynek krwionośnych,
- działa rozjaśniająco na naskórek.
Redukcja zmian trądzikowych:
- hamując aktywność 5 a - reduktazy redukuje wydzielanie sebum,
- skutecznie zapobiega zmianom grudkowo - krostkowym,
- zmniejsza nadreaktywność gruczołów łojowych.
Kompensacja:
- zapewnia ochronę przed promieniowaniem UV,
- daje efekt łagodzenia podrażnień,
- nawilża, zmiękcza oraz działa osłaniająco na nadmiernie wrażliwą skórę.
Substancje aktywne:
trokserutyna, prowitamina B5 (D-panthenol), modyfikowana skrobia, kompleks proteinowo-cynkowy, fotostabilne filtry UVA i UVB, czysta escyna, alantoina.
Moja opinia :

Ziaja med ma lepsze i gorsze pozycje- ten krem natomiast jest jednym z lepszych. Nie mam trądziku różowatego ale dużo przebarwień głównie związanych z naczynkowością skóry.

+naprawdę wybiela, jak go zostawiam na noc to rano skóra jest śliczna
+lekki dzięki czemu wydajny
+delikatnie nawilża. ale nie zostawia tłustego filmu na skórze
+dobry pod makijaż
+nie ma nachalnego zapachu jak sporo kremów tej firmy
+tani

+/- opakowanie- osobiście nie przepadam za tubami (chociaż i tak są lepsze niż słoiczki) bo na koniec trzeba je rozcinać aby wykończyć produkt. Wiem jednak, że zmiana opakowania na takie z pompką spowoduje wzrost ceny więc nie uznaję tego za minus.

minusów nie dostrzegam






Polecacie mi kremy tego typu do twarzy?

Pozdrawiam, Paula :*

niedziela, 18 lutego 2018

SORAYA Clinic Clean - płyn micelarny - iperfumy - recenzja.

Witam! W dzisiejszym poście chce Wam przedstawić płyn micelarny do skóry wrażliwej od firmy Soraya.

Opis produktu :

Soraya Delikatny płyn micelarny Clinic Clean usuwa makijaż i zanieczyszczenia z powierzchni skóry. Odświeża i oczyszcza cerę, a jednocześnie pozostawia ją nawilżoną i gładką. Jego formuła jest bardzo łagodna dla skóry i oczu, płyn nie powoduje szczypania i zaczerwienienia. Demakijaż jest łatwy i komfortowy, nie wymaga intensywnego pocierania.Fizjologiczne pH. Soraya Delikatny płyn micelarny Clinic Clean zawiera ekstrakt z lotosu, który nawilża skórę i łagodzi podrażnienia Nie zawiera kompozycji zapachowej, parabenów, alkoholu i barwników. Przetestowany na osobach o wrażliwej skórze oraz wrażliwych oczach.Testowany dermatologicznie i okulistycznie.

Moja opinia:

Najlepszy jaki do tej pory używałam. Lepszy od płynu L'oreala, który tez sobie cenię.
Doskonale zmywa makijaż, nawet ten wodoodporny. Nie podrażnia oczu.
Pozostawia na skórze delikatny film, który odczuwam jako dodatkowe nawilżenie.
Używam już od dłuższego czasu, choć niekiedy sięgam po inne płyny micelarne i zawsze z pokorą wracam do tego.

ZALETY:

* Duże opakowanie w dobrej cenie
* dobrze zmywa brud i makijaż
* nie podrażnia skóry i oczu
* pozostawia skórę miękką i nawilżoną
* miło pachnie

WADY:
*nie zauważyłam


*Przede wszystkim bardzo dokładnie zmywa nawet długotrwałe podkłady. Odkąd mam zrobione rzęski cały makijaż zmywam płynem micelarnym, by za bardzo nie szorować buzi żelem.

*Jak nie miałam jeszcze zrobionych rzęs, to zmywałam nim też oczy i bez problemu zmywał eyeliner i tusz. Nie miałam później rano efektu pandy pod oczami.

*Płyn nie podrażnia cery, a wiele płynów sprawiało, że była ona zaczerwieniona.

*Nie lepi się. Dla mnie to ogromny plus, bo nie znoszę lepkości na twarzy. Po demakijażu tym płynem nie muszę od razu lecieć myć buzi wodą, bo nie odczuwam dyskomfortu.

*Płyn jest wydajny. Używam od 1,5 miesiąca i mam połowę butelki a leję go dużo, bo zmywam dokładnie całą twarz.





Miałyście z nim styczność?

Buziaki, Paula :*