środa, 6 września 2017

YVES SAINT LAURENT Couture Kajal - recenzja - iperfumy.

Hej! Póki mam troszkę więcej czasu, to coś Wam tu napiszę. Jak wiecie, bądź też nie, jestem już w klasie maturalnej, gdzie tej nauki jest nie oszukujmy się od groma..
Ale nie ma tego złeeego... :>

W tym poście czeka na Was recenzja kredki do oczu Yves Saint Laurent Couture Kajal, którą ja mam w wersji miniaturowej.

Firma Yves Saint Laurent jest jedną z moich ulubionych.

.
O produkcie :

Yves Saint Laurent wprowadza na rynek kredkę do oczu o przedłużonej trwałości.
Kredka w lakierowanej oprawie z miękkim, modelowanym wkładem spełnia wszystkie wyzwania makijażu - jako kredka khol, eye-liner lub cień do powiek - umożliwiając dowolną stylizację kreski: od precyzyjnej linii
aż do mglistej aureoli.
Kolekcja składa się z 8 odcieni:
Nr 1 Aksamitna Czerń Noir Velours
Nr 2 Skórzany Brąz Brun Cuir
Nr 3 Orientalny Błękit Bleu D’Orient
Nr 4 Fiolet Smoky Violet Smoky
Nr 5 Zieleń Sarong Vert Sarong
Nr 6 Lodowy Beż Beige Glacé

Moja opinia :

Najlepsza kredka jaką miałam.
Mam ekstremalnie tłustą cerę, a co za tym idzie również moje powieki wykazują podobne właściwości. Kredka trzyma się cały dzień nie tylko roztarta na dolnej powiece, ale również na linii wodnej oraz w kącikach oczu (zaznaczam iż jestem fanką smoky eyes, dlatego poszukuję bardzo trwałych kosmetyków dla najlepszego efektu - nie lubie poprawiać make up\'u w ciągu dnia i z tą kredką nie muszę).
Oczywiście po całym dniu bez poprawek linia wodna nieznacznie się ściera ale nie wygląda to nieestetycznie.
Szczerze polecam wszystkim miłośniczkom mocno podkreślonych oczu ;-)
Dodam, że dla mnie ta kredka jest o wiele lepsza od Make Up For Ever (wodoodporna i zwykła była przeze mnie testowana)oraz od tak wychwalanego czarnego wodoodpornego Astora.
Jedynym minusem może być cena oraz, jak dla mnie, ta gąbeczka na końcu, która ma służyć do rozcierania, dla mnie jednak jest za twarda, wolę rozcierać patyczkiem do uszu;-)
Podsumowując: jeśli szukacie trwałego kosmetyku, lubicie mocno podkreślać oczy lub po prostu smarować czarną kreskę, nie lubicie często poprawiać makijażu w ciągu dnia, sprawdzając w lusterku co parę sekund jak wyglądacie to ZAINWESTUJCIE! Na stronie iperfumy jest najlepsza cena.





A Wy używacie kredek do oczu? Co uważacie?

Buziaki, Paula <3




poniedziałek, 4 września 2017

Rimmel Stay Matte podkład w piance!

Hejka! Rok szkolny już się zaczął, uff, najgorsze przed nami, hehehe, tak Was pocieszę :D
A tak na serio to pozytywne nastawienie przede wszystkim !

Dzisiaj napiszę Wam recenzję mojego ulubionego podkładu Rimmel Stay Matte.
Ostatnio były na niego promocje w drogeriach, jednak nadal na stronie iperfumy jest najtaniej i tam też go zakupiłam.

Marka Rimmel ma w swojej ofercie wiele ciekawych produktów.


O produkcie :

Nowy podkład Rimmel Stay Matte zapobiega świeceniu się cery, a dzięki zastosowaniu mikrosferycznych pudrów skóra jest jedwabiście gładka i miękka. Lekka, kremowa formuła podkładu wyjątkowo łatwo rozprowadza się na skórze, a w połączeniu z emulgatorami żelowymi płynnie i równomiernie łączy się ze skórą bez rolowania się i efektu maski. Matowe wykończenie zawdzięcza opatentowanej japońskiej formule żelu pielęgnacyjnego. Zawarty w podkładzie kaolin zapewnia matową, lecz promienną cerę. Zawiera bardzo lekki matujący puder, wszystko po to, by stworzyć nieskazitelne, jedwabne, wolne od błyszczenia się wykończenie makijażu, które utrzymuje się cały dzień, pozostawiając skórę świeżą i naturalnie matową.

Moja opinia :

Produkt ten zapakowany jest w sztywną tubę, z której na końcu troszkę trudno wydobywać produkt. Aby nic się nie marnowało ja preferuje rozcięcie jej na pół i przełożenie zawartości do małego słoiczka.
Zapach jest neutralny, na mnie osobiście nie wywiera jakichś szczególnych odczuć.
Konsystencja jest bardzo gęsta, produkt jest niemożliwy do aplikacji, jeśli nie położymy pod niego kremu, który jeszcze nie do końca wyschnie. Podkład jest bardzo wydajny, u mnie tubka starcza na dobre pół roku, jak nie dłużej.
Produkt za zadanie ma dobrze zmatowić cerę, a jego krycie pozwala zatuszować niedoskonałości. Nadaje się on zatem szczególnie dla cery mieszanej, bądź tłustej, ze skłonnością do wyprysków. Przy aplikacji podkładu należy uważać, gdyż łatwo o efekt maski.
Produkt jest idealny na zimę, gdyż skutecznie zakrywa czerwony odcień skóry, tak często widoczny pod wpływem temperatury. Dla mnie na lato jest trochę za ciężki, skóra pod nim średnio oddycha i zapycha się.
Duży plus za to, że długo się utrzymuje.


ZALETY: + Dobrze kryje, matowi i tuszuje niedoskonałości
+ idealny na zimę, gdyż zakrywa zaczerwienienia
+ wydajny

WADY: - łatwo o efekt maski
- jest zbyt ciężki na lato

sobota, 2 września 2017

Yves Saint Laurent Mascara Volume Effet Faux Cils pogrubiający tusz do rzęs - recenzja.

Cześć ! Witam Was już we wrześniu, czyli najgorszym miesiącu, bo zaczyna się nauka :(
Ale nie ma tego złego! Jeszcze tylko rok ;)

Dzisiaj mam dla Was recenzję produktu marki Yves Saint Laurent, a mianowicie Mascara Volume Effet Faux Cilspogrubiający tusz do rzęs. Ja mam co prawda tę wersję w miniaturce, ale to nic.



O produkcie :

Tusz do rzęs Effet Faux Cils marki YSL wydłuża i pogrubia; jest wodooporny i trwały - nie obsypuje się i nie rozmazuje cały dzień. Jego sekret to kompleks potrójnie pokrywający rzęsy - warstwa pogrubiająca, warstwa odżywiająca która jednocześnie podkręca rzęsy i warstwa zapewniająca utrwalenie efektu. Szczoteczka składająca się z nylonowych włókien o różnej grubości. Aby prawidłowo funkcjonowała, producent zaleca raz w tygodniu starannie wytrzeć szczoteczkę chusteczką higieniczną. Do wyboru aż siedem kolorów.

Moja opinia:

Tusze marki Yves Saint-Laurent gwarantują najwyższą jakość, komfort użytkowania, bogactwo kolorów i konsystencji. Długo używałam klasycznego, ale postanowiłam nadać swoim jasnym i cienkim, choć długim rzęsom więcej objętości. Postanowiłam sięgnąć po "szok", jaki obiecywała mi maskara YSL. I rzeczywiście, byłam w szoku. Ale nie spowodownym tym, że moje rzęsy są podkręcone jak sztuczne czy jakoś ekstremalnie pogrubione, ale dlatego, że wyglądały zupełnie inaczej, niż sobie wyobrażałam. YSL nie spełniła obietnicy-o nie. Ale tusz pięknie rozczesuje, wydłuża, podkręca i podkreśla rzęsy.
To idealny tusz dla osób z cienkimi rzęsami, które nie chcę szaleć z objętością, a chcą cieszyć się ładną oprawą oka.
Tusz nie uczula, niestety nie jest wodoodporny, szybko schnie po otwarciu.
Jest drogi i mało wydajny, ale bardzo dobry.





A jaki jest Wasz ulubiony tusz?

Buziaki, Paula:*

wtorek, 29 sierpnia 2017

YVES SAINT LAURENT Black Opium - recenzja.

Hej! W dzisiejszym poście chciałabym Wam przedstawić perfumy, które zawładnęły moim sercem, Yves Saint Laurent   kocham, ale te perfumy to mistrzostwo.
Mianowicie mowa tu o znanych już perfumach Yves Saint Laurent - Black Opium.



Opis perfum:
Woda perfumowana dla kobiet YSL Black Opium to połączenie ciepłych i pikantních nut wanilii, różowego pieprzu czy cedru. Aromat drewna sprawi, że poczujesz się jak królowa nocy. Pokaż swą mistyczną stronę i zaskocz wszystkich.
Inspirację muzyką odzwierciedla również oryginalny flakon wody perfumowanej Yves Saint Laurent Black Opium w czarnym kolorze z połyskującymi drobinkami i wyrazistym, umieszczonym po środku logiem. Teraz pozostaje już tylko otulić swą skórę tym pikantnym, aromatycznym klejnotem.

Moja opinia:

Miłość od pierwszego powąchania. Kocham te perfumy, ciepłe, otulające, słodkie. Przy tym bardzo trwałe. Najbardziej lubię ich używać jesienią i zimą, bo kojarzą mi się z wtulaniem nosa w ciepły szalik, podczas mroźnego dnia. Jak dla mnie wyczuwalny zapach kawy, może troszkę czekolady. Coś pięknego. Poza tym śliczny flakon.

Zapach idealny dla kobiet lubiących mocne zapachy. Jest bardzo zmysłowy, kobiecy ale myślę że idealnie nadaje się na okres jesienno-zimowy.
Mój absolutny faworyt! A na stronie iperfumy nawet cena jest przystępna!


ZALETY: wszystko :)



A jakie są wasze ulubione zapachy jesienne?
Buziaki, Paula :*

wtorek, 15 sierpnia 2017

LA ROCHE-POSAY Effaclar DUO - recenzja - iperfumy

Heeej! Ostatnio napisałam Wam recenzję kosmetyku firmy LA ROCHE- POSAY.
Dzisiaj mam dla Was recenzję kremu LA ROCHE-POSAY Effaclar DUO, który jest najlepszy moim zdaniem <3


Opis :

Effaclar Duo jest kompletną pielęgnacją zawierającą 4 składniki aktywne, aby skutecznie działać na dwa główne objawy trądziku:
- zapalne zmiany trądzikowe (krosty i grudki): niacynamid i pirokton olaminy aby oczyścić skórę i chronić przed powstawaniem nowych zmian trądzikowych,
- zaskórniki: połączenie LHA z kwasem linolowym aby odblokować pory i eliminować martwe komórki odpowiedzialne za ich zatykanie.

Uzupełnieniem składników aktywnych jest woda termalna z La Roche Posay o właściwościach kojących i zmniejszających podrażnienia.

Po 4 tygodniach pory są odblokowane a zapalne zmiany zredukowane. Skóra jest gładka i oczyszczona. Krem długotrwale przywraca równowagę skórze, aby nadać jej zdrowy wygląd. Na początku stosowania stan skóry może się przejsciowo pogorszyć.
Moja opinia:

W końcu znalazłam odpowiedni krem dla mojej cery! Po latach poszukiwań, prób, cierpień i łez :D OTO JEST!

Plusy:
+ zredukował trądzik i wszystkie inne paskudztwa na twarzy do ZERA
+ nie zapycha
+ bezzapachowy
+ nawilża
+ szybko się wchłania
+ leciutki, delikatny
+ wydajny
+ cudnie wygładza skórę
+ ogranicza świecenie skóry w strefie T

Miło jest kupić go w promocji, aczkolwiek za takie działanie nie miałabym problemów, żeby go kupić w cenie regularne






Słyszałyście o nim?

Pozdrawiam, Paula :*

piątek, 11 sierpnia 2017

LA ROCHE-POSAY Effaclar iperfumy recenzja

Cześć, dzisiaj mam dla Was recenzję płynu od La Roche-Posay Effaclar, który zakupiłam całkiem niedawno na stronie iperfumy.pl
 La Roche - Posay :
INFO! Dermatolodzy rekomendują ten produkt pacjentom, korzystając z wyników wielu badań klinicznych i własnych doświadczeń.


O produkcie :

Żel La Roche Posay Effaclar Puryfing Foaming Gel przeznaczony jest do skóry wrażliwej i tłustej, zmniejsza łojotok i ułatwia eliminację łoju, równocześnie nie powodując podrażnień skóry. Wskazany do codziennej pielęgnacji skóry ze skłonnością do powstawania trądziku i/lub podrażnionej środkami wysuszającymi. Oczyszczający żel do twarzy La Roche Posay Effaclar Puryfing Foaming Gel łagodnie eliminuje zabrudzenia dzięki swej bazie myjącej, bez mydła , bez barwników, bez alkoholu, bez parabenów. Poprawia stan naskórka i dzięki działaniu soli cynku ułatwia usunięcie nadmiaru łoju. W rezultacie stosowania skóra odzyskuje równowagę fizjologiczną i jest przygotowana do zabiegów pielęgnacyjnych. Zawarta w żelu woda termalna z La Roche-Posay (pH 5,5) koi i łagodzi podrażnienia. Nowa formuła to według producenta nie tylko niższa cena i większa pojemność, ale także wyższa skuteczność.

Moja opinia:
La Roche Posay ma naprawdę dobre kosmetyki. Jednym z nich jest ten żel do twarzy, który w pełni odpowiada moim potrzebom. 
Po pierwsze - dokładnie oczyszcza
Po drugie - nie wysusza
Po trzecie - zapobiega niedoskonałościom
Tyle wystarczy, bo tego oczekuję od żelu do mycia twarzy. Gdy go stosuję, moja twarz jest idealnie odświeżona i oczyszczona, gotowa na nałożenie kremu. Żel nie zostawia na twarzy żadnej tłustej warstwy. Nie powoduje też wysuszenia, cera jest napięta, ale nie ściągnięta. Gdy go stosuję, a stosuję już od dłuższego czasu, bo jest wydajny, nie mam problemu z niedoskonałościami, a jeśli już się pojawią, żel wspomaga ich znikanie. Polecam ten żel wszystkim, którzy chcą wspomóc swoją walkę z trądzikiem.


ZALETY: -bardzo wydajny
-dobrze się pieni
-oczyszcza dokładnie cerę
-nie wysusza skóry

WADY: -cena


A Wy go miałyście? Co uważacie?





Pozdrawiam, Paula :*